„Historia geologiczna mórz — Śródziemnego i Czarnego — jest dostatecznie przestudiowana i znana w swoich głównych zarysach — piszą W. Bławatski i G. Koszelenko w książce Odkrycie zatopionego świata. — Metody jednak, którymi operuje geologia, wymagają olbrzymich odcinków czasu, toteż wobec problemu przeszłości tych basenów morskich w czasach historycznych geologia jest w znacznej mierze bezsilna. Problemy sporne wyjaśniano dwojako: jedni uczeni skłonni byli widzieć miejscowe obniżenie się strefy brzegowej, inni — przeciwnie — podniesienie się albo wahanie poziomu powierzchni morza".
Na początku naszego wieku Phokion Negris, inżynier górnik i zarazem grecki minister finansów, wystąpił z hipotezą, że zabytki kultury starożytnej spoczywające dziś na dnie Morza Śródziemnego i Morza Czarnego zostały zatopione dlatego, że poziom wody w tych morzach stale się podnosi (np. poziom powierzchni wody Morza Śródziemnego w wieku VIII p.n.e. był o
Argumenty Negrisa nie wydały się dla wszystkich przekonywające. Zwrócono na przykład uwagę, że mola oraz inne fragmenty budowli portowych pod wodą są pozbawione swoich górnych partii, skąd więc pewność, że te budowle zniszczyło morze, jeżeli brak części przeznaczonych do tego, by widniały na ziemi? Uwaga ta dotyczy wszystkich zatopionych ruin w ogóle. Żeby skonstatować oczywistą transgresję morza, trzeba znaleźć pod wodą choćby fragmenty wierzchołków, które miały się znajdować nad wodą.
Komentáre